Dwór we Włoszczowie cz. 2

Trzy pokolenia Niemojewskich na Podzamczu

Po śmierci hrabiego Komorowskiego w 1844 roku folwark Podzamcze wraz przynależnościami zakupił mój 4x pradziadek – Edward Niemojewski herbu Wieruszowa. Dzięki temu w jego rękach skupił się ogromny majątek obejmujący m.in Włoszczowę, Oleszno i Lasocin. Od tego momentu dzieje włoszczowskiego dworu łączą się nieprzerwanie z historią moich przodków. Niniejszy artykuł poświęcony będzie trzem z nich – Edwardowi, Stanisławowi i Sergiuszowi Niemojewskim.

Wieruszowa - herb Niemojewskich
Herb Niemojewskich

Edward Niemojewski

Nowy właściciel włoszczowskiego klucza był nie tylko znakomitym rolnikiem – ziemianinem, ale także gospodarnym i innowacyjnym przedsiębiorcą. Uruchomił wiele zakładów przemysłowych, młynów, tartaków, gorzelni, a nawet kopalnię rudy i hutę żelaza – Edwardów. Z zapałem realizował pozytywistyczne hasła pracy organicznej i pracy u podstaw. W 1850 roku ufundował przy kościele w Olesznie ochronkę dla dzieci.

Edward Niemojewski
Edward Niemojewski

Edward Niemojewski przez wiele lat piastował urząd marszałka szlachty guberni radomskiej1)T. Demidowicz, Reforma szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1861 w: Czasopismo Prawno-Historyczne,. T.LXII, Zeszyt 2, Poznań 2010, s. 159. Do jego kompetencji wynikających z tego urzędu należało: reprezentowanie całego stanu szlacheckiego w guberni, przewodniczenie sejmikom gubernialnym, wybór kandydatów na sędziów pokoju, prowadzenie ksiąg genealogicznych, legitymacją szlachectwa, nadzór nad stosunkami pomiędzy ziemianami oraz między dworem a mieszkańcami wsi, rozstrzyganie sporów granicznych. Przysługiwało mu również prawo organizowania zbiórek na cele społeczne, przedkładania gubernatorowi i namiestnikowi uwag dotyczących potrzeb guberni, a także wystawiania świadectw majątkowych szlachty2)M. M. Wiszowaty, „Szlachectwo w Królestwie Polskim– działalność Heroldii, procedury legitymacji szlachectwa1815 – 1861 – 1870″, Strona rodziny Ścibor-Bogusławskich herbu ostoja, http://www.boguslawscy.pl/pl/include/strona.php?site=51. Za swą działalność uhonorowany został tytułem Koniuszego Dworu Jego Cesarsko-Królewskiej Mości3)T. Demidowicz, Reforma szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1861 w: Czasopismo Prawno-Historyczne,. T.LXII, Zeszyt 2, Poznań 2010, s. 159-160, a także odznaczony orderami św. Stanisława, św. Anny oraz św. Włodzimierza.

Od razu po nabyciu Włoszczowy, Edward Niemojewski rozpoczął prace budowlane mające na celu uporządkowanie terenu dworskiego na Podzamczu, a być może, nawet odbudowanie włoszczowskiego „zamku”.

Plan włoszczowskiego "zamku" za czasów Edwarda Niemojewskiego
Plan włoszczowskiego „zamku” za czasów Edwarda Niemojewskiego4)Autor: Jan Olszewski w: M. Rawita-Witanowski, Dawny powiat chęciński

Owe prace można przypuszczalnie także łączyć z poszukiwaniami legendarnego skarbu pozostawionego przez Szwedów w XVII wieku. Na temat owych eksploracji, tak pisze ówczesny włoszczowski proboszcz ks. Aleksander Majewski:

… według podania – w lesie pomiędzy wsiami Kluczewskiem, Olesznem, Chotowem i Włoszczową miała być wojna ze Szwedami, powracającymi z pod Jasnej Góry, w której nasze wojsko zwyciężyło. Szwedzi uciekając utopili w błotach dwie duże armaty i skrzynię z pieniędzmi. (…) E. Niemojewski wspólnie z proboszczem parafii Oleszno Księdzem Sucharkiewiczem owej skrzyni ze skarbami poszukiwali, ale też bez skutku.5)A. Majewski, Historyczna wiadomość o cudownej Matce Boskiej Włoszczowskiej, szczególniejszej opiekunce dziatek, w m. Włoszczowy d. 27 Maja 1642 r. objawionej., Kielce, 1904, s. 785

To właśnie Edward Niemojewski zapoczątkował na Podzamczu słynną w całym Królestwie Polskim hodowlę koni wyścigowych, którą rozwinęli i doprowadzili do perfekcji jego następcy.

Świadectwo potwierdzające szlachectwo Edwarda Niemojewskiego
Świadectwo potwierdzające szlachectwo Edwarda Niemojewskiego

 Niemojewski miał ze swoją żoną Heleną z Wodzickich herbu Leliwa troje dzieci Józefa, Stanisława i Ludwikę. Po jego śmierci Włoszczowa i Oleszno przypadły Stanisławowi.

Stanisław Niemojewski

Stanisław Niemojewski urodził się w 1833 roku. Ukończył gimnazjum w Piotrkowie. Tam zrodziła się jego największa życiowa pasja. Jako młody sztubak często wymykał się do koszar zakwaterowanego nieopodal szkoły pułku kozackiego, gdzie poznawał i zgłębiał rozmaite arkana dżygitówki. W następstwie przez całe życie ubierał się po kozacku i jeździł na wojskowej kulbace, na ulubionych koniach stepowych, które z ogromnym zaangażowaniem hodował na Podzamczu. To właśnie dzięki swojemu nietypowemu stylowi zyskał miano „Atamana„. Regionalista Michał Rawita Witanowski, który pod koniec XIX wieku gościł we Włoszczowie tak wspomina spotkanie z Atamanem:

Spotkaliśmy właśnie dziedzica, który powracał ze zwykłej przejażdżki konnej, bo inaczej, nawet w dalszą podróż nie zwykł się poruszać. Patrząc też na tego starca, gdy zobaczywszy gości, sadził ku nam wyciągniętym kłusem na wronim bachmacie, zdawało się, że ujrzeliśmy jednego z atamanów Ukrainy…6)M. Rawita-Witanowski, Dawny powiat chęciński

a nieco dalej tak opisuje ruiny włoszczowskiego zamku:

Dziś z zamku włoszczowskiego pozostały tylko malownicze ruiny, które bluszcz, ów kwiat wspomnień, splotami swymi otacza. Dopóki czas i ludzie nie zniszczą do szczętu tej jedynej pamiątki po wygasłym już rodzie Szafrańców, zdjęty na miejscu plan i rysunek utrwalą wspomnienie. Był to gmach zbudowany z cegły, w głównym korpusie swoim jednopiętrowy, mający boczne skrzydła parterowe i obszerne sklepione podziemia. Frontem zwrócony do dziedzińca, okolonego po bokach oficynami, dla służby i milicji dworskiej, obecnie przerobionych na mieszkanie dziedzica. Tu mieszczą się też stajnie pełnej krwi angielskiej, biorących niemal pierwsze nagrody na torach wyścigowych, z zamiłowaniem i znawstwem hodowane przez p. Niemojewskiego.7)Tamże, s. 250

Stanisław Niemojewski na tle włoszczowskiego zamku
Podzamcze około 1890 roku – Stanisław Niemojewski w tradycyjnym stroju kozackim na tle włoszczowskiego „zamku”. Za nim,  jego wierny sługa Wróbel.

Jak już wspomniałem największą pasją Stanisława Niemojewskiego było jeździectwo. Nie traktował on jazdy konnej wyłącznie jako dyscypliny sportowej czy formy rozrywki, ale przede wszystkim jako swój główny środek lokomocji. Codziennie spędzał w siodle wiele godzin.

Jeździł jak Jan Chryzostom Pasek, który po zaległy żołd udawał się konno spod Krakowa do Wilna, lub jak prawdziwy koczownik stepowy, nie znający innego środka lokomocji.8)W. Pruski, Hodowla zwierząt gospodarskich w Królestwie Polskim w latach 1815-1918, t. 3, Warszawa, 1969, s.246

Stanisław Wotowski (1848-1931), słynny jeździec, hipolog, organizator i popularyzator sportów konnych, dziennikarz i redaktor czasopisma „Jeździec i Myśliwy”, tak pisał o Stanisławie Niemojewskim:

Patrząc na wyniosłą, suchą postać S. Niemojewskiego, widząc go otulonego burką, w baraniej czapce, miało się przed oczyma plastyczny obraz polskiego jeźdźca spod „lekkich znaków”, taż sama była w nim zręczność, siła, fantazja i to samo zrozumienie konia, w którym szukał zawsze przede wszystkim dzielności, wytrzymałości, zwrotności i niepospolitych chodów, a te chody były dla niego marzeniem! Koń zastępował S. Niemojewskiemu powozy i bryczki i w najszybszym jego cwale podejmował z ziemi rzucone lub upatrzone przedmioty.9)Tamże.

Strzemię Stanisława Niemojewskiego
Strzemię Stanisława Niemojewskiego10)Autor: H. Jedliczka, Instagram

Ulubioną rozrywką Stanisława Niemojewskiego było łowiectwo. Słynął ze znakomicie organizowanych polowań z chartami. Pomimo tak wielkiego entuzjazmu do parforsów i szalonej jazdy terenowej aktywnie uczestniczył w zeuropeizowanych konkursach hipicznych. Był jednym z  założycieli Towarzystwa Wyścigów Konnych w Pławnie. Zawsze przyjeżdżał na tamtejsze zawody. Paweł Popiel, naoczny świadek tamtych wydarzeń, we wspomnieniach o Pławnie tak opisuje przyjazd Stanisława Niemojewskiego:

Pamiętam doskonale, gdy zwykle przed samym rozpoczęciem wyścigów było widać od strony drogi z Oleszna najpierw tuman kurzu, z którego dopiero wyłaniał się S. Niemojewski, siedzący wysoko na kozackiej kulbace, z rozwianą od pędu czarną włochatą burką; pod nią obcisły żółty strój złotem lamowany, pod brodę zapięty, spodnie granatowe, z kolczykiem metalowym w lewym uchu, na kapitalnym, oryginalnym kirgizie lub kałmuku, z pojedynczą tręzlą, do góry zerwaną głową, w otoczeniu wiernego stajennego Wróbla i zwykle kilku jeszcze młodszych stajennych, wszyscy na stepowych koniach. Zjawisku temu z minionej beztroskiej epoki nie można było odmówić oryginalności, jeżeli jednak mamy dopatrywać się pierwowzorów, to może sympatyczniejszy byłby typ rodowitego husarza, więcej polski, aniżeli lisowczyka, który w tranwersacji wytrzymałego i jak stal zresztą twardego S. Niemojewskiego niekiedy zbyt Wschód przypominał.11)W. Pruski, Hodowla zwierząt gospodarskich w Królestwie Polskim w latach 1815-1918, t. 3, Warszawa, 1969, s. 247

Stanisław Niemojewski
Stanisław Niemojewski w stroju kozackim. Zdjęcie z lat 70/80 XIX wieku

Wielką sportową sławę dało Stanisławowi Niemojewskiemu zwycięstwo w konkursie hipicznym zorganizowanym podczas wystawy koni przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie 18 czerwca 1880 roku. Dosiadłszy konia nie przygotowanego do przeszkód z ogromną śmiałością przesadzał rowy i płoty. Swą szaloną jazdą wywarł ogromny entuzjazm wśród publiczności i zdobył pierwszą nagrodę. Przez lata skrzętnie przechowywał numery ówczesnych gazet, w których podane były szczegóły jego tryumfu.

Wnikliwy czytelnik z pewnością zauważył błędny inicjał przy nazwisku Niemojewskiego w wycinku z czasopisma Tydzień nr 36a z 1879 roku. Pomyłka ta wynika zapewne z faktu, że jednym z uczestników wyścigów pławieńskich był Aleksander Niemojewski, ten jednak nie jeździł dżygitówki, więc ewidentnie artykuł ten dotyczy Stanisława.

Właściciel Podzamcza przez kilka lat piastował urząd sędziego gminnego. Sądy gminne były sądami pierwszej instancji dla spraw cywilnych do wysokości 300 rubli oraz karnych zagrożonych karą wiezienia do 1 roku. Pomimo, że Niemojewski bardzo sumiennie spełniał swoje obowiązki wynikające z piastowanego urzędu, był bardzo wyrozumiały w stosunku do mieszkańców swoich dóbr. Mówiono, że gdy spotkał w lesie kradnących drzewo chłopów to uprzedzał ich o przyjściu gajowego.

Fotografia z końca XIX wieku – Stanisław Niemojewski jako sędzia gminny.

Będąc jeszcze w młodym wieku poślubił córkę rosyjskiego arystokraty – Katarzynę Golicyn. Mieli tylko jednego syna – Sergiusza.

Książe Siergiej Grigorjewicz Golicyn, właściciel dóbr starowiejskich, pisarz i śpiewak operowy, przyjaźnił się z Adamem Mickiewiczem,
Książe Siergiej Grigorjewicz Golicyn – ojciec Katarzyny, właściciel dóbr starowiejskich, pisarz i śpiewak operowy, przyjaźnił się z Adamem Mickiewiczem12)Autor: Nieznany [Domena publiczna], Wikimedia Commons

Można powiedzieć, że trzy czwarte życia Stanisław Niemojewski spędził na koniu. Dowiedziawszy się o śmierci ukochanej siostry Ludwiki 27 grudnia 1907 roku, w samej koszuli pogalopował na swoim kirgizie do Lasocina. Dostał ostrego zapalenia płuc i zmarł następnego dnia. Dwa dni później, w oleszyńskim kościele odbyło się wspólne nabożeństwo pogrzebowe.

Po ich śmierci, Sergiusz Niemojewski odziedziczył ogromny majątek. Jako jedynakowi przypadły mu po ojcu Oleszno i Włoszczowa ze wszystkimi przynależnościami oraz po bezdzietnej ciotce – Lasocin.

Według danych z 1880 roku, sam tylko folwark Podzamcze obejmował około 2381 ha gruntów. Największy obszar zajmowały lasy – około 1040 ha oraz tzw. odpadki i nieużytki – ponad 820 ha. Gruntów ornych było „zaledwie” około 360 ha, łąk około 55 ha, a pastwisk około 105 ha.13)Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 13, pod redakcją F. Sulimiarskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, Warszawa 1888, s. 722 Z pewnością wielu może dziwić tak duża dysproporcja pomiędzy gruntami zagospodarowanymi a nieużytkami. Wbrew pozorom to właśnie te tzw. odpadki, nieużytki i lasy przynosiły właścicielowi Podzamcza największe dochody. Były to idealne tereny łowieckie, z których pozyskiwano ogromne ilości dziczyzny na eksport do krajów Europy zachodniej, przede wszystkim do Francji.

 Sergiusz Niemojewski

Sergiusz urodził się w 1865 roku. W młodości studiował w Paryżu gdzie odebrał nie tylko znakomitą edukację, ale także zapoznał się z zachodnioeuropejską kulturą. Stanowił przez to później charakterystyczną syntezę wschodniej natury pierwotnej z bardzo wyrafinowanymi formami zachodnimi. Podobnie jak jego ojciec, zdecydowanie wyróżniał się swoją indywidualnością i bujnym temperamentem na tle innych, współczesnych sobie ziemian.

Sergiusz Niemojewski
Sergiusz Niemojewski w tradycyjnym stroju kozackim – czerkiesce. Zdjęcie wykonane na Podzamczu przed 1907 rokiem.

Nie licząc ogromnego majątku, Sergiusz odziedziczył po swoim ojcu także zamiłowanie do koni i jeździectwa. W odróżnieniu od Stanisława nie miał już takiego upodobania do stylu kozackiego i jeździł na siodle angielskim. Jako atawizm pozostał u niego zwyczaj łączenia strzemion po kozacku pod brzuchem poprzecznym rzemieniem.

Sergiusz Niemojewski
Sergiusz Niemojewski z synem Konradem. Zdjęcie z 1913 roku.

Brał bardzo czynny udział w wyścigach w Pławnie i Warszawie. Osiągał najwięcej zwycięstw spośród wszystkich startujących tam jeźdźców. Był specjalistą od biegów myśliwskich. Gonitwę im. Jana Zbijewskiego wygrał aż 9 razy w latach 1880-1890 na siwym anglodońskim skakunie. Inni wygrywali ten wyścig najwyżej dwukrotnie.14)W. Pruski, Hodowla zwierząt gospodarskich w Królestwie Polskim w latach 1815-1918, t. 3, Warszawa, 1969 s.247

Skakun
Podzamcze 1913 rok. Skakun – koń, na którym Sergiusz wielokrotnie zwyciężał.

Sergiusz kontynuował na Podzamczu hodowlę koni prowadzoną wcześniej przez jego ojca. W swoich stajniach, prócz zawsze lubianych przez Niemojewskich koni stepowych, hodował także folbluty i dobrą półkrew. Konie Niemojewskiego były od wczesnej młodości wdrażane pod siodłem swego pana i jego towarzyszów. O dzielności jego koni świadczy wydarzenie, jakie miało miejsce zimą 1908 roku. Na jednym z zebrań w Kielcach powstała dyskusja o wytrzymałości koni zaprzęgowych. Dziedzic Podzamcza postanowił przekonać dyskutujących, że jego czwórka mierzynów przejdzie swobodnie w wózku z Kielc do Warszawy w ciągu jednego dnia. Zgodnie z postanowieniem, dnia 15 lutego, 40 minut po północy, wyruszył tą czwórką pan Poznański w towarzystwie furmana i kowala i tego samego dnia o godzinie 13.30 stanął u rogatek jerozolimskich w Warszawie . Dystans 180km został pokonany w 12 godzin i 50 minut, wliczając w to półgodzinny postój w Radomiu.15)Tamże.

Sergiusz Niemojewski przed stajnią na Podzamczu
Podzamcze 1913 – Sergiusz Niemojewski przed stajnią.

Pasja do koni łączyła się u niego z pasją łowiecką. Od najmłodszych lat uczestniczył w organizowanych przez ojca polowaniach z chartami.  Ślepa galopada przez pola i lasy za sforą psów stała się jego ulubioną rozrywką, której oddawał się niemalże codziennie. Jerzy Jerzmanowski w książce pt. „Wśród myśliwych przed półwiekiem” opisuje krótkie spotkanie z pędzącym na oślep Sergiuszem Niemojewskim:

W 1919 roku jechałem chłopskim wasągiem wraz z ojcem lesistą okolicą Włoszczowskiego. (…) Rozglądałem się z ciekawością mieszczucha i pierwszy dostrzegłem przybliżającą się plamę, która wypłynęła z widniejącego na horyzoncie lasu. Po upływie pewnego czasu można było rozpoznać sylwetki koni i dosiadających je jeźdźców. Kawalkada zwróciła uwagę powożącego gospodarza, który wykręciwszy się na siedzeniu zgłosił ojcu:

– Dyć pan Niemojewski pędzi ze strzelcami…

Jadący przecięli nam drogę o kilkanaście metrów i pogalopowali na przełaj, nie bacząc na tratowane uprawy. Przez moment w polu mojego widzenia znalazło się dorodne oblicze starszego pana, z młodzieńczą pasją zażywającego cwału. Z tyłu, w pewnej odległości pędziła za nim w ślad trzyosobowa asysta. u boku każdego widniał kordelas, a przez plecy przerzucona była strzelba.

Biegnące przy koniach dwa piękne charty uzupełniały obrazek, zasługujący na pędzel Wojciecha Kossaka.16)J. Jerzmanowski, Wśród myśliwych przed półwiekiem, Warszawa, 1987, s. 65-66

Polowanie par force
Polowanie par force we Włoszczowie w roku 1913.

Dzięki zgłębianym w młodości, pod bacznym okiem Stanisława, tajnikom jeździecko-łowieckim Sergiusz Niemojewski wyrobił się nie tylko na znakomitego jeźdźca terenowego, ale także na wybornego myśliwego. Później niejednokrotnie zadziwiał wszystkich swymi wyjątkowymi umiejętnościami. Cytowany już wcześniej Jerzmanowski tak wspomina polowanie swojego ojca z Sergiuszem Niemojewskim z 1919 roku:

Następnego ranka poproszona ojca do gabinetu gospodarza i ten z punktu zagadnął:

– Poluje pan na kury śrutem czy kulami?

Usłyszawszy, że oczywiście śrutem, gospodarz zdjął spośród wiszących strzelb dwunastkę, a wręczając ją dodał:

– Osobiście używam na ptactwo małokalibrowego sztucera. Rozumiem, że jednak trzeba się do tego przyzwyczaić.

Strzelba wprawdzie nie szesnastka, była wysokiej klasy. Pełne zadowolenie wywołał przydzielony pies. Znał go już ojciec wcześniej i wiedział, że należy do grupy najlepszych.

Obaj myśliwi wyszli przed dwór i tutaj oczekiwały na nich dwa konie z wygodnymi siodłami. Gospodarz adiutanckim skokiem, to znaczy bez strzemion, dosiadł jednego, drugiego wierzchowca wskazując ojcu. Widocznie egzamin z wsiadania wypadł pomyślnie – mimo użycia strzemion – gdyż twarz Niemojewskiego rozjaśnił życzliwy uśmiech.

Zaraz za opłotkami ostro ruszono. Z tyłu w przepisowej odległości jechali strzelcy: Toborek i Stolarczyk – bokiem biegły psy. Spod nóg parokrotnie rwały się kury. Ani ludzie, ani psy nie zwracali na nie uwagi dążąc do odległego celu. Pędzono tyleż drogami, co i na przełaj. Było po żniwach, a z innymi uprawami Niemojewski nie liczył się zupełnie skracając sobie przez nie drogę.

Zapowiedź strzelania ptaków kulami w locie nie była jedyną niespodzianką tego dnia. Konie, jak się okazało, nie tylko przeniosły myśliwych na teren łowów – nadto miały służyć do strzelania z siodeł. Ojciec, wtedy już doświadczony myśliwy, poruszony był do głębi. Strzelanie kur w locie, z koni, na domiar kulami, zbyt daleko odbiegało od sposobów tradycyjnych i mogło przyprawić o zawrót głowy.

Konie ułożone były również świetnie jak psy. Wytrzymały strzały oddawane znad ich głów. „Żywe fotele” poważnie przecież utrudniały celowanie. W rezultacie kilkugodzinnych łowów ojciec strącił pięć kuropatw – pudłując jak nigdy.

Dopiero po powrocie do dworu dowiedział się, że Niemojewski zwykle poluje na kuropatwy tradycyjnie, to znaczy pieszo i przy użyciu broni śrutowej. Przedstawione polowanie wyreżyserowano na użytek zaproszonego. Natomiast na pewno nie było inscenizacją ubicie przez gospodarza – z małokalibrowego sztucera pół setki kur.17)Tamże, s. 68-69

Sergiusz Niemojewski z Leopoldem Kronenbergiem
Fotografia z 1911 roku – Sergiusz Niemojewski rozmawia Leopoldem Kronenbergiem. Za Sergiuszem stoi jego strzelec – Władek Wróbel.Zarówno Niemojewski jak i Wróbel uzbrojeni są w strzelby samopowtarzalne Browning A-5.

Niemojewski prócz wspomnianych już wybitnych koni, hodował na Podzamczu rasowe psy myśliwskie. Udało się mu ocalić od zawieruchy I wojny światowej sporą ilość użytkowych ogarów i foksterierów. Jego majątek był ostatnim bastionem charta polskiego. Podobnie jak konie, również i psy Sergiusz Niemojewski układał osobiście. Pozwolę sobie po raz kolejny zacytować Jerzmanowskiego, aby przedstawić jak nieszablonowo przebiegała tresura dzikarzy:

Do potężnie opalisadowanego okólnika wkraczał Niemojewski z naganem w jednej i kordelasem w drugiej ręce. Na ogrodzeniu czuwał z gwintowaną długa bronią Czerkies o wypróbowanym oku i ręce, upoważniony do interwencyjnego strzału dopiero w ostateczności. Taka metoda tresury psów, nierzadko kaleczonych lub zabijanych przez dzika, połączona była z wielkim ryzykiem mimo ubezpieczenia na ogrodzeniu. Wszakże na tej drodze rosła myśliwska sława Niemojewskiego na okolicę, ba! na kraj cały. Była to jedyna rzecz, na której mu zależało.18)Tamże, s.69

charty
Charty polskie hodowane przez Sergiusza Niemojewskiego – zdjęcie z 1916r.

Dobra włoszczowskie słynęły na całą Polskę staropolską gościnnością i polowaniami z psami. Na Podzamcze przyjeżdżali ziemianie z całego Królestwa. Wśród nich byli m.in. Stefan Libiszowski – późniejszy poseł na Sejm IV kadencji w II RP, Karol Skarbek – stryj Krystyny Skarbek 19)Agentka brytyjskiego wywiadu w czasach II wojny światowej, Ian Fleming wzorował się na niej tworząc postać Vesper Lynd do swej pierwszej powieści o Jamesie Bondzie – Casino Royale, źródło: Wikipedia, Krystyna Skarbek, Leopold Kronenberg –  finansista, bankier i działacz społeczny żydowskiego pochodzenia, Jan i Edward Reszke – słynni śpiewacy operowi.

Polowanie par force we Włoszczowie
Zdjęcie zamieszczone w czasopiśmie Świat nr 45, 9 listopada 1912r.20)Tygodnik Świat, nr 45, 9 listopada 1912, Warszawa, s. 13 [dostępny w wersji elektronicznej: Polona, dostęp 17 stycznia 2015]

Po powrocie z Francji, przez cały okres swojej młodości Sergiusz Niemojewski mieszkał na Podzamczu. W kwietniu 1907 roku miał miejsce nieszczęśliwy wypadek z jego udziałem. Gdy pewnego wieczoru wracał z konnej przejażdżki, w lesie, na Biadaszku, przy dawnej drodze z Podzamcza do Oleszna, został postrzelony przez kłusownika w szyję. Cudem przeżył i o własnych siłach dotarł do dworu. Wierząc, że ocalenie życia zawdzięcza Boskiej interwencji, w dowód wdzięczności wystawił w miejscu zdarzenia kapliczkę z figurą Matki Boskiej. Na jej postumencie widnieje napis:

Dzięki składam Matce Boskiej
za cudowne ocalenie.
S.N.

Kapliczka na Biadaszku21)Autor: M.C. Niemojewska, Instagram

Po śmierci ojca w grudniu 1907 roku, Sergiusz przeniósł się do Oleszna. Nadal jednak urządzał na Podzamczu słynne polowania. Po wybuchu I wojny światowej i wkroczeniu wojsk państw centralnych do Królestwa Polskiego, Niemojewski jako syn rosyjskiej księżniczki został internowany przez Niemców do Landecku 22)Obecnie Lądek Zdrój. Po zakończeniu wojny miał zamiar sprzedać swój majątek i wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Nie zrealizował jednak tych planów.  Zmarł w 1921 roku. Po jego śmierci folwark Podzamcze został podzielony pomiędzy jego sześć córek. Jedną z nich była moja prababka Helena, która odziedziczyła majątek o powierzchni 100 mórg oraz centralną część „dworu” – oficyny zachodniej.

Dwór we Włoszczowie cz. 3

Dwór we Włoszczowie cz. 1

Przypisy   [ + ]

1.T. Demidowicz, Reforma szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1861 w: Czasopismo Prawno-Historyczne,. T.LXII, Zeszyt 2, Poznań 2010, s. 159
2.M. M. Wiszowaty, „Szlachectwo w Królestwie Polskim– działalność Heroldii, procedury legitymacji szlachectwa1815 – 1861 – 1870″, Strona rodziny Ścibor-Bogusławskich herbu ostoja, http://www.boguslawscy.pl/pl/include/strona.php?site=51
3.T. Demidowicz, Reforma szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1861 w: Czasopismo Prawno-Historyczne,. T.LXII, Zeszyt 2, Poznań 2010, s. 159-160
4.Autor: Jan Olszewski w: M. Rawita-Witanowski, Dawny powiat chęciński
5.A. Majewski, Historyczna wiadomość o cudownej Matce Boskiej Włoszczowskiej, szczególniejszej opiekunce dziatek, w m. Włoszczowy d. 27 Maja 1642 r. objawionej., Kielce, 1904, s. 785
6.M. Rawita-Witanowski, Dawny powiat chęciński
7.Tamże, s. 250
8.W. Pruski, Hodowla zwierząt gospodarskich w Królestwie Polskim w latach 1815-1918, t. 3, Warszawa, 1969, s.246
9.Tamże.
10.Autor: H. Jedliczka, Instagram
11.W. Pruski, Hodowla zwierząt gospodarskich w Królestwie Polskim w latach 1815-1918, t. 3, Warszawa, 1969, s. 247
12.Autor: Nieznany [Domena publiczna], Wikimedia Commons
13.Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 13, pod redakcją F. Sulimiarskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, Warszawa 1888, s. 722
14.W. Pruski, Hodowla zwierząt gospodarskich w Królestwie Polskim w latach 1815-1918, t. 3, Warszawa, 1969 s.247
15.Tamże.
16.J. Jerzmanowski, Wśród myśliwych przed półwiekiem, Warszawa, 1987, s. 65-66
17.Tamże, s. 68-69
18.Tamże, s.69
19.Agentka brytyjskiego wywiadu w czasach II wojny światowej, Ian Fleming wzorował się na niej tworząc postać Vesper Lynd do swej pierwszej powieści o Jamesie Bondzie – Casino Royale, źródło: Wikipedia, Krystyna Skarbek
20.Tygodnik Świat, nr 45, 9 listopada 1912, Warszawa, s. 13 [dostępny w wersji elektronicznej: Polona, dostęp 17 stycznia 2015]
21.Autor: M.C. Niemojewska, Instagram
22.Obecnie Lądek Zdrój

11 thoughts on “Dwór we Włoszczowie cz. 2

  1. I po raz kolejny bardzo ciekawy tekst. Ujmujące jest to, że przedstawia Pan dzieje własnej rodziny i jak Pan wspomniał miejsca wychowania. Czekam na kolejne wpisy by poczytać o okolicach również bliskich memu sercu.

    1. Na kolejny wpis o dziejach Podzamcza niestety będzie musiała Pani trochę poczekać, ponieważ teraz cały mój czas pochłania sesja egzaminacyjna, która skończy się dopiero 18 lutego.

  2. Tadeusz zapomniałem dodać. Świetna robota. A wracając do Józefa to Wola Świdzińska jest tutaj najmniej rozpoznana, jego synowie Witold i Józef nie mają stamtąd żadnych wspomnień. Jak mówią po wojnie ich ojciec w ogóle nie chciał wracać wspomnieniami do przeszłości.

  3. Przyjemnie poczytać o miejscu i ludziach którzy żyli tak blisko. A swoją drogą przy okazji dowiedziałam się jaką książkę posiadam od wielu lat. Modlitewnik A. Majewskiego z 1904 roku. ( W mojej brakuje pierwszych stu stron więc nie wiedziałam jaki autor i z którego jest roku).

  4. Świetny artykuł, Niemojewscy to szczególna rodzina. Podkreślę, że Edward Niemojewski ożenił się z Heleną Wodzicką z Niedźwiedzia koło Słomnik. Muszę zajmować się Adolfem i Aleksandrem Niemojewskimi, wolałabym Sergiuszem Niemojewskim.

    1. Dziękuję za miły komentarz i podkreślenie faktu ożenku Edwarda Niemojewskiego z córką Stanisława Wodzickiego – Heleną. Pani Bożeno, dlaczego musi Pani zajmować się Adolfem i Aleksandrem, czy prowadzi Pani badania naukowe na ich temat?

  5. Muszę koniecznie dodać, że należy uzupełnić materiały rodzinne o wspomnienia Jana Lohmanna z Secemina. Obraz rodziny Niemojewskich będzie pełniejszy.

    1. Chętnie zapoznałbym się z tymi wspomnieniami. Dotychczas nie spotkałem się jeszcze z nimi, jedyne wspomnienia osób z poza rodziny jakie posiadam to wypisy z pamiętników Henryka Potockiego z Chrząstowa i Szymona Konarskiego.

  6. Witam Pana ..musze przyznac..z wielkim zainteresowanim od dzisiaj sledze historie Wloszczowskie Podzamcze..podzial na 6 corek..to znam jakpotoczyly sie ich losy..??Znam Wloszczowe ..bylam tam w latach ca 1980.1983..Podzamcze bylo zaniedbane..co powie Pan na Ten temat???Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *